|
Pracuję jako projektant w biurze projektowym Biprohut w Gliwicach. Jest to
firma z tradycjami szczególnie w branży hutniczej ale życie zmusiło ją do
wejścia na inne rynki. Stąd pobyt w Norwegii na delegacji. W czasie 1,5
miesiąca delegacji przy każdej okazji robiłem zdjęcia, w sumie ponad 1000. Z
tym, że większość jest w rozdzielczości 640x480 robionych aparatem cyfrowym
Toshiba PDR-2. Dawno temu był to być może hit sezonu w Japonii (1997) ale
parametry nie są oszałamiające dzisiaj, natomiast zabawa jest przednia
nadal, wymagania niezbyt wielkie, brak lampy błyskowej, złącze PC, zatem
zdjęcia można zgrywać na laptopa, ewentualnie przez czytnik kart pamięci, tu
SmartMedia (8MB). Są pewne zalety tego rodzaju zdjęć, pliki są po prostu
małe ale za to nie ma jakości zadowalającej. Krzysztof Sutor
|
 |