Całun Turyński ze swoją
niezwykła złożonością fizyko-chemiczną, która czyni go unikatem
archeologicznym i historycznym, dowodem o nieocenionej wartości - był w
dziwny sposób przeznaczony, aby być całkowicie docenionym przez tych
archeologów, lekarzy sądowych, naukowców o rozmaitych wyznaniach
religijnych czy wręcz niewierzących, którzy mogli zrozumieć go w sposób
naukowy. Był natomiast często nie doceniany lub źle rozumiany przez
tych, którzy z powodu formacji tradycyjnie humanistycznej, artystycznej, filozoficznej,
egzegetycznej, przyzwyczajeni byli do budowania i wypracowywania
rzeczywistości słownych, lecz nie posiadali konkretnych narzędzi, aby
go właściwie ocenić.
Pałac królewski w Turynie stał się miejscem w którym Całun został
poddany badaniom naukowym przez zespół wybitnych naukowców w skład którego
m.in. wchodzili: Veron Miller, Barrie Schwortz i Ernie Brooks z Brooks
Instytute of Photography z Santa Barbara, Sam Pellicori i Mark Evans
specjaliści w dziedzinie spektrografii oraz fizyki optycznej oraz Ray
Rogers. |
Badania, które nie miały równego sobie w historii archeologii
przeprowadził John Heller, były to badania krwi. Wyniki badań zostały
skontrolowane przez Alana Adlera, który stwierdził" "Krew.
Wszystko jest krwią."... Wyniki badań zespołów naukowców zostały
przedstawione na Sympozjum S.T.U.R.P. w październiku 1981 r. w New London.
Przeszły one do historii jako wzór badań interdyscyplinarnych, podczas
których, różnice ideologiczne i kulturowe pomiędzy uczestnikami - Żydami,
chrześcijanami różnych wyznań, agnostykami - nie miały żadnego
znaczenia wobec pewników naukowych.
Na zdjęciach widzimy: 1.
Zakrwawione włókienko Lnu (J. Haller).
2. Czerwone krwinki z fragmentu Krwi (J.Heller).
3. Gradienty wypalonej części (S.Pellicori).
4. Otwór po gwoździu w Nadgarstku (G.Riggi).
5. Otwór po gwoździu w Stopie (G. Riggi).
6. Strefa podbicia Pięty z Krwią i Ziemią próchniczną (S.
Pellicori).
Najnowsze badania 2006 >>
|