| Niepokojąca obecność Całun
Turyński jest dokumentem szczególnym: zdaniem naukowców niezwykle
prawdopodobna jest hipoteza, że widniejąca na nim postać, zniekształcona
przez nieludzkie męczeństwo, jest Chrystusem z Ewangelii. To właśnie
sprawia, że Całun przemienia się z dowodu śmierci w poruszający znak
zmartwychwstania.
"Piotr i Jan pobiegli do grobu i ujrzeli całun ze świeżymi śladami
Umarłego, który zmartwychwstał". Każdy z nich zrozumiał, że Pan
zmartwychwstał. I każdy z nich uwierzył. |
Rysopis Jezusa Odbicie
postaci jest blade. Jednak przy wnikliwej obserwacji i za pomocą zdjęć
można dostrzec niebywale dużo szczegółów. Wiele z nich mówi o tym,
jak wyglądał Człowiek, który nauczał w Galilei blisko dwa tysiące
lat temu. Był harmonijnie zbudowany, wysoki - mierzył ok. 180 cm
wzrostu, co w tamtych czasach wyróżniało go z tłumu ludzi. Mógł ważyć
ponad 70 kg. Umięśnienie wskazuje, że nawykł do pracy fizycznej. Nosił
brodę. Miał od 30 do 36 lat.
Ci którzy oglądali Całun z bliska, mówią o niezwykłych doznaniach. Płótno
otacza coś w rodzaju aury świętości.
|